W minioną środę 30 października br w hali sportowej Zespołu Szkół Rolniczo-Technicznych w Zwoleniu, odbyło się finałowe spotkanie Pucharu Polski Mężczyzn na szczeblu wojewódzkim pomiędzy zespołami Enea Orlęta Zwoleń i AZS UW Warszawa.
Przed spotkaniem, które zapowiadało się interesująco szanse obydwu zespołów wydawały się porównywalne. Większy potencjał i udział w wyższej klasie rozgrywkowej teoretycznie dawały nieznacznie większe szanse zespołowi AZS UW Warszawa, jednak własny teren i sukces w półfinałowym spotkaniu z ubiegłorocznym Zdobywcą Pucharu zespołem KPR Legionowo teoretycznie równoważyły szanse zespołu Enea Orlęta Zwoleń.
Atmosferę i nastroje kibiców podgrzała inna chluba miasta – mająca na swoim koncie sukcesy krajowe i zagraniczne Młodzieżowa Orkiestra Dęta Miasta Zwolenia. Po wspaniałym występie i ceremonii prezentacji przystąpiły do walki obydwa zespoły.
Początek spotkania zapowiadał wyrównaną walkę, bowiem od prowadzenia rozpoczął zespół gospodarzy, dla którego pierwszą bramkę zdobył Piotr Kacperski, nota bene były zawodnik AZS UW Warszawa. Po kilku minutach goście opanowali sytuację i w 12 minucie osiągnęli – jak się później okazało – najwyższe 5-bramkowe prowadzenie w meczu.
Niestety ta minuta spotkania okazała się pechowa dla Kuby Witkowskiego czołowego gracza zespołu AZS UW, który doznał groźnej kontuzji kolana i oczywiście zakończył udział w meczu. Od tego momentu zespół Enea Orlęta Zwoleń zaczął odrabiać straty, a po niefortunnym wykonaniu rzutu karnego musiał opuścić boisku w wyniku dyskwalifikacji, silny punkt zespołu AZS UW Dawid Szpejna. Po tym wydarzeniu – w 18 min. przewaga gości zmalała do jednej bramki. Ostatecznie do przerwy zespół warszawski prowadził dwoma bramkami 17 : 15. W tej pierwszej części spotkania wyróżnili się przede wszystkim w zespole gospodarzy Piotr Kacperski, Błażej Smyrgała oraz Maciej Stępniewski. Doskonałymi interwencjami przy obronie dwóch rzutów karnych, w których nie dał się pokonać zawodnikom gości, popisał się Adam Lubawy. Wśród gości swoją wysoką klasę i formę zaprezentował Wiktor Przybysz. Na wyróżnienie zasługują też interwencje seniora zespołu, bramkarza Grzegorza Nasiadko.
Prawdziwe emocje zaczęły się jednak w drugiej części meczu. W 43 minucie spotkania zespół Enea Orlęta Zwoleń doprowadził do remisu 22 : 22, następnie w 44 minucie zespół ten objął prowadzenie. Po kilku minutach akcji i bramki za bramkę zespół gospodarzy osiągnął w 54 minucie spotkania najwyższe – 3-bramkowe prowadzenie 29 : 26 i sukces wydawał się na wyciągnięcie ręki. Jednak zespół AZS UW nie zrezygnował z walki o zwycięstwo i po bramkach – trzy z czterech ostatnich – Wiktora Przybysza doprowadził do remisu.
Szczególnie dramatyczna była ostatnia minuta spotkania. Na 33 sekundy przed końcem meczu gospodarze mieli jedną bramkę przewagi i byli w posiadaniu piłki. Wówczas o przerwę poprosił trener Patryk Kuchczyński. jednak jego podopieczni utracili piłki na 15 sekund przed zakończeniem spotkania. W tym momencie o czas poprosił trener gości Piotr Obrusiewicz.
W tym miejscu warto przybliżyć sylwetki obydwu trenerów. Los związał ich na tym etapie kariery z dzisiejszymi rywalami – zespołami mazowieckimi. Pochodzą jednak z różnych stron Polski, jednak w ich karierach zawodniczych były punkty styczne. Obydwaj jako leworęczni, występowali na pozycji prawoskrzydłowego. Ich kariery są tak bogate, że w tym miejscu wypada ograniczyć się tylko do najważniejszych momentów.
Patryk Kuchczyński zanotował w reprezentacji narodowej 196 występów, zdobywając 435 bramek, kończąc karierę na poziomie superligi w położonych niespełna 30 km od Zwolenia Puławach. Wypada tylko żałować, że z powodu kontuzji nie wystąpił z zespołem na boisku, w którym stanowił dotychczas niezwykle istotny, silny punkt.
Z kolei w Puławach zaczynał karierę Piotr Obrusiewicz, który wystąpił w narodowej reprezentacji 100 razy, zdobywając 348 bramek.
Wracając do meczu zawodnicy gości wzorowo rozegrali ostatnią akcję, która przyniosła efekt w postaci rzutu karnego pewnie wykorzystanego przez Wiktora Przybysza, który zdobył miano najlepszego zawodnika zespołu AZS UW Warszawa.
Mimo doskonałej postawy w drugiej części meczu, najlepszy zawodnik Enea Orlęta Zwoleń Adam Lubawy tym razem nie zdołał obronić karnego, co przy remisie 30 : 30 doprowadziło do serii rzutów karnych.
Rzuty karne też miały swoją dramaturgię, a gospodarze w swoich rękach szanse na sukces, bowiem przed ostatnim rzutem pierwszej serii zespół miejscowy miał szanse na wygraną w przypadku wykorzystania tego ostatniego rzutu karnego. Tak się jednak nie stało i musiała zostać zarządzona druga seria, gdzie rozstrzygnięcie zapadło już po pierwszych dwóch rzutach i AZS UW Warszawa został zdobywcą Pucharu Polski na szczeblu województwa
mazowieckiego.
Zespół Enea Orlęta Zwoleń, którego już awans do finału Pucharu Polski należy uznać jako duży sukces, był również blisko końcowego, sportowego sukcesu w spotkaniu finałowym, co zgodnie podkreślali wszyscy bezpośredni obserwatorzy.
Komplet 280 widzów – aktywnie i ze znajomością tej dyscypliny sportu obserwowało akcje obydwu zespołów, kwitując gromkimi brawami co ciekawsze zagrania.
Takiej atmosfery od początku do końca zawodów, a także po jego zakończeniu, można tylko pozazdrościć i może być ona wzorem dla innych widowni i miejscowości nie tylko naszej dyscypliny sportu.
Niewątpliwy sukces organizacyjny odnieśli działacze Klubu, którzy starannie przygotowali imprezę nadając jej należytą oprawę i rangę, przy ogromnym wsparciu władz miasta Zwoleń i powiatu zwoleńskiego oraz lokalnych sponsorów, bez którego to wsparcia sukces w takim wymiarze z pewnością nie byłby możliwy.
Fakty te potwierdzają trafny wybór organizatora finałowego spotkania Pucharu Polski Mężczyzn na szczeblu wojewódzkim oraz zapotrzebowanie na tą dyscyplinę w mieście, które miało szczęście posiadać wśród swoich obywateli taką postać jak śp Jerzy Grzegorz Markiewicz, ojciec lokalnej piłki ręcznej i tego zespołu, który w ten najlepszy z możliwych sposób odwdzięcza się swojemu trenerowi i głównemu animatorowi naszej dyscypliny w historii Zwolenia. Całemu zaś miejscowemu środowisku wypada życzyć dalszych sukcesów.
Po zakończeniu zawodów obie ekipy otrzymały pamiątkowe puchary oraz nagrody indywidualne, które wręczali:
Burmistrz Miasta Zwoleń – Arkadiusz Sulima
Starosta Powiatu – Stefan Bernaciak
Wicestarosta Powiatu – Waldemar Urbański
Wiceprezes Zarządu Enea Wytwarzanie – Jan Mazurkiewicz
Prezes WMZPR – Grzegorz Gutkowski
Wiceprezes WMZPR – Andrzej Jabłoński
W poszczególnych zespołach wyróżnieni zostali:
– w zespole AZS UW Warszawa – Wiktor Przybysz – zdobywca 11 bramek
– w zespole Enea Orlęta Zwoleń – Adam Lubawy – doskonały strażnik bramki
Zespoły wystąpiły w następujących składach (w nawiasach zdobyte bramki):
Enea Orlęta Zwoleń:
bramkarze – Adam Lubawy, Damian Spytek – Sebastian Płaczkowski (3) – Piotr Kacperski (8) – Błażej Smyrgała (6) – Kacper Chołuj (2), Kacper Tuszyński (4), Marek Mierzwiak (1), Kacper Marzęda (0), Maciej Stępniewski (6), Wojciech Powszedniak (0),
Trener: Patryk Kuchczyński, z którym współpracował Paweł Kącki
Z powodu kontuzji Patryk Kuchczyński nie wszedł na boisko
AZS UW Warszawa
bramkarze – Grzegorz Nasiadko, Konrad Lender, Kuba Witkowski (3), Wiktor Przybysz (11), Karol Kwiatkowski (1), Oskar Baliga (2), Michał Flisiak (3), Tomasz Bulej (0), Dawid Szpejna, (4), Michał Steć (1), Miłosz Zawadzki (3), Rafał Styczeń (1), Mateusz Niemiec (1), Wiktor Urbański (0)
Trener: Piotr Obrusiewicz, którego wspierali Sławomir Monikowski, Krzysztof Szczyciński, Bartłomiej Szczyciński
Sędziowie zawodów: Sebastian Patyk i Rafał Puszkarski
Obsługa stolika sędziowskiego: Tomasz Kwaśnik i Roman Wiączek
Gratulujemy obydwu zespołom uczestniczącym w meczu finałowym zarówno zwycięzcom, jak i pokonanym za stworzenie emocjonującego, prowadzonego w duchu fair play widowiska a zwycięskiemu zespołowi AZS UW Warszawa życzymy udanego występu na szczeblu ZPRP.
Teraz czekamy na losowanie par w 1/16 PGNiG Pucharu Polski na szczeblu centralnym i liczymy na wylosowanie atrakcyjnego, gwarantującego kolejne emocje przeciwnika.
Warto przypomnieć, że zdobywca Pucharu Polski Mężczyzn na szczeblu wojewódzkim przed dwoma laty zespół AZS UW Warszawa wylosował najbardziej atrakcyjnego przeciwnika, jakim był zespół PGE VIVE Kielce, jednak na skutek zmiany Regulaminu Pucharu Polski ZPRP ta sytuacja nie może się powtórzyć wcześniej niż w ćwierćfinale.
Autor fotoreportażu Pan Paweł Podpłoński:















